Widzew Łódź planował pozyskanie Afimico Pululu, co mogłoby być znaczącym wzmocnieniem dla drużyny w Ekstraklasie. Kibice z Al. Piłsudskiego mieli nadzieję, że Kongijczyk dołączy do zespołu, jednak wszystko wskazuje na to, że transfer nie dojdzie do skutku. Głównym powodem są zbyt wysokie oczekiwania finansowe napastnika, które zniechęciły Roberta Dobrzyckiego, większościowego akcjonariusza klubu. Mówi się, że Pululu oczekiwał około 1,5 miliona euro rocznie, co okazało się zbyt dużą kwotą dla Widzewa. Dla porównania, Andi Zeqiri zarabia w Widzewie Łódź około 1,2 miliona euro brutto rocznie, co czyni go jednym z najlepiej opłacanych zawodników w lidze. Podobnie jest z Osmanem Bukarim, którego umowa obowiązuje do czerwca 2030 roku i również zapewnia mu wysokie wynagrodzenie. W tej sytuacji Widzew Łódź musi poszukać innych opcji, aby wzmocnić swoją kadrę na nadchodzący sezon.