Widzew Łódź ma w planach pożegnanie się z nieudanymi transferami. Nowy prezes Michał Rydz i nieoficjalny dyrektor sportowy Dariusz Adamczyk zostali już pożegnani. Z klubem pożegnał się Michał Rydz, dotychczasowy prezes Widzewa. Taki sam los ma spotkać Dariusza Adamczyka czyli nieoficjalnego dyrektora sportowego RTS-u. Transfery? Póki co brak nowych piłkarzy, choć niebawem to może się zmienić. Zdaniem Tomasza Włodarczyka, Łodzianie mają być dogadani z Patrickiem Hellebrandem. Pomocnik ma mieć w kontrakcie z Zabrzanami klauzulę w wysokości 1.7 mln euro. Jeśli Widzew wpłaci takie pieniądze to Czech przeniesie się do Łodzi. Mówi się też o zainteresowaniu Maksymilian Khlaniem, Ivanem Zhelizko czy Karolem Świderskim. Ale na oficjalne ruchy powinniśmy jeszcze chwilę poczekać. Ciekawe jest też jednak w drugą stronę. Zdaniem Włodarczyka, w Widzewie nie widzą już miejsca dla Andiego Zeqiriego i Osmana Bukariego. Ściągnięcie tych dwóch piłkarzy kosztowało Widzew prawie 8 milionów euro. O ile w przypadku Zeqiriego wiele osób wierzyło w to, że napastnik spełni oczekiwania, o tyle w przypadku Bukariego, ten ruch od początku budził kontrowersje i dla większości niezrozumiane było to, że RTS wydaje na niego aż 5.5 mln euro. Wydawało się jednak, że piłkarze dostaną jeszcze jedną szansę w tym sezonie. Szczególnie w przypadku Bukariego miałoby to jakiś sens, bo skrzydłowy zaliczył a klubie ciężki początek i chyba warto byłoby zobaczyć jak sprawdziłby się w nieco bardziej komfortowych warunkach.